Cześć. Chciałabym podzielić się moim doświadczeniem z wszystkimi, którzy mają zwierzęta i czasami znajdują się w trudnej sytuacji. Mój kot wrócił pewnego ranka z "wypadu". Wszędzie miał rany, spuchnięte oko, kulał na przednią łapę. Nie wiem jak, ale przypomniała mi się reklama, którą widziałem na międzynarodowym konkursie organizowanym przez klub kynologiczny z Mělníka.
Chodziło o to, że ENTEROZOO powinno przywrócić Twoje zwierzę do życia. Po długich poszukiwaniach znalazłam ENTEROZOO w aptece. Ze zdziwieniem zauważyłam, że już po kilku dniach zagoiły się jego zainfekowane rany, zniknęły obrzęki, Filip przestał kuleć i znów cieszył się życiem. Teraz znów jest kocim playboyem.
Postanowiłem podzielić się tym z wszystkimi właścicielami zwierząt w wyniku innej historii. Ostatnio w naszym domku usłyszałem płacz kociąt w stodole. Ich matka odeszła i zostawiła je na pastwę losu. Byłam przerażony, kiedy je znalazłem. Biedactwa były głodne, skulone w sobie, a po ich otoczeniu widać było, że mają biegunkę. Zabicie ich byłoby przestępstwem, więc przygarnąłam je. Przygotowałam dla nich legowisko w pudełku, aby czuły się bezpiecznie; dodałam też trochę ENTEROZOO do jogurtu i innego pokarmu dla nich. Wspaniałe jest to, że produkt nie pachnie żadnymi lekami ani dodatkami. Po prostu idealny. Kociaki nawet zlizywały resztki żelu z moich palców. Jak to miało miejsce w przypadku Filipa, po kilku dniach trojaczki znów były zdrowe. Biedactwa nie wiedzą, że to właśnie dzięki cudownemu lekarstwu mogą cieszyć się życiem. Ale ja to wiem i dziękuję za to.
Jana Dušková, Mělník